środa, 7 marca 2012

Lokunio


Hej!!!!
Jestem Lidka mam 12 lat  … Blog ten może być żnie przeze mnie prowadzony, na razie  będę pisała o moim piesku (mieszańcu).  



Nazywa się Loko Pero, ale zwykle mówi się na niego Loko - tak w tajemnicy Loco Pero znaczy po hiszpańsku „szalony pies”.
Opowiem teraz o Lokusiu ma 6 lat, ale to naprawdę mało jak na psa … 
Loka mam od 2005 roku, a stało się to tak :
Moja Ciocia i Wujo mieli i mają psa Jagodę (mieszaniec) zaszła w ciążę z Yorkiem. 
Urodziła 5 szczeniąt. Jedno ze szczeniąt o imieniu Maja niestety zdechła rok temu, nic nie mogło jej pomóc, po prostu oślepła straciła słuch i węch. Smutne... Moja siostra cioteczna Roxi bardzo płakała, bo to był jej piesek …  zdarza się. 

Wracając do Loka już po 3 miesiącach przynieśliśmy go do domu (ja nie wiele pamiętam, bo miałam sama tylko 4 lata), wiem, że położyłam jemu kocyk i parę zabawek. Przez dłuższy czas piszczał, bo tęsknił za swoją mamą!! Jednak po kilku tygodniach Loko się już przyzwyczaił
i zaczął się za mną bawić!!! 

P.S.
To była zima więc nie wychodził na dwór … wiecie, co chcę przez to powiedzieć :D

Dobra 2 lata później Loko urósł i już był bardzo oswojony… he he jakie to były wariactwa pogryzł mi moją zabawkę, ale sama mu dałam mam, co chciałam… eh to były czasy, ale i tak lepsze wariactwa są później !!! Za następne 3 lata Loko zaczął wychodzić ze mną na spacery (mam 10 lat) chyba mnie mocniej polubił. Ja zrobiłam się bardziej samodzielna… Loko jest naprawdę mądrym psem. Kiedyś nawet na działce wytropił węża masakra żmija !! Ja musiałam siedzieć w domu, a tata musiał ją zabić!! Dobrze, że Lokusiowi się nic nie stało!! Jest naprawdę szalonym psiakiem :D !! Następnego dnia na działce wlazł po drabince ( 6 szczebelków) do mojego domku na drzewie, ale tata go asekurował Loko wchodził i tak bez jego pomocy !!!


Na razie to taka historia Lokunia !!! Zobaczcie, co zrobił jeszcze...

Lidunia




5 komentarzy: